Wala Akułowa

JA

Jestem jedną z was

Przede wszystkim jestem człowiekiem. Może nie uwierzysz, ale też mam lepsze i gorsze dni. Mam swoje problemy, i szukam sposobów żeby je rozwiązać. Dzisiaj jestem pewna, że w najgorszych dniach i latach mojego życia, pomogła mi PSYCHOLOGIA.
Nie jestem zwykłym “teoretykiem”.  Lubię sprawdzać, analizować, szukać, wątpić. I najczęściej testuję wszystko na sobie, na swoim związku, na swoim dziecku, w swoim życiu.
 
Jeśli chcesz skorzystać z mojej pomocy, napisz do mnie. Opisz swój problem . Postaram się odpowiedzieć jak najszybciej się da.
 
Przytulam Cię, czujesz moje ciepło?
Wala Akułowa
O MNIE

Kilka dodatkowych słów

Czytaj dalej jeśli chcesz mnie lepiej poznać
1

Zostałam psychologiem

Kiedy studiowałam psychologię, profesor na jednym z zajęć przeprowadził test zawodowy. Okazało się, że nie mogę pracować jako psychoterapeuta. Powód był zaskakujący: ”Masz za dobre serce. Przerosną cię problemy innych. Za bardzo się angażujesz w tę pomoc i przeżywasz.” Zgodziłam się z tym. Ale nie zrezygnowałam z pomagania innym. Zostałam psychologiem. Z wykształcenia, z pasji, z własnego doświadczenia życiowego.

2

Zaczynałam wszystko od nowa

Kto może zrozumieć problemy osoby, która wyjechała za granicę i mieszka w obcym kraju? Ja. Ponieważ jestem Rosjanką. Przyjechałam do Polski, nie znając nawet języka polskiego. Bez rodziny, przyjaciół, pracy. Zaczynałam wszystko od nowa.

3

Przeszłam chemioterapie, radioterapie, przeszczep

Kto może zrozumieć osobę, która usłyszała diagnozę “nowotwór”? Ja. W 2013 roku zdiagnozowano u mnie ziarnicę złośliwą z guzem w śródpiersiu wielkości 27 cm bez szans na wyzdrowienie. Przeszłam chemioterapie, radioterapie, przeszczep. Myślę, że żaden, nawet onkopsycholog, nie wyobraża sobie co czuje osoba, która to wszystko przechodzi. Nie wystarczy powiedzieć: “Będzie dobrze!”

4

Byłam zaawansowaną pracoholiczką

Kto może zrozumieć osobę uzależnioną? Ja. Nie, nie miałam problemu z alkoholem czy narkotykami. Byłam zaawansowaną pracoholiczką. Kiedy wyszłam z tego uzależnienia, wpadłam w kolejne – uzależnienie emocjonalne. Z tym też sobie poradziłam.

5

Miałam też depresję

Dziwisz się? Jak psycholog mógł do tego doprowadzić? Życie doprowadziło. A ja nie potrafiłam tego kontrolować. Choroba zabrała moją siłę, mój wygląd, moją pewność siebie. Firma została zamknięta. Rosły długi. Komornik zabrał wszystko,nawet dom, a mimo to nie wystarczyło nawet na spłaty kredytu. Zostałam z półmilionowym długiem, z wagą 35 kg i depresją.

6

Przeżyłam. Dałam radę.

Dzisiaj jestem zdrową, co raz piękniejszą kobietą (w końcu zaczęłam nabierać okrągłości). Bez długów. Bez uzależnień. Bez depresji. Mam firmę, ale nie jestem pracoholiczką. Zawsze mam czas na siebie, na dziecko, na partnera. Żyję, spełniam swoje pasje i marzenia. I wierzę, że każdy może. TY TEŻ.